Piotr Kucharski weblog - tu zadużo nie będzie

Cytat który nikogo nie interesuje #2

Na chwilę te wszystkie sceny z historiami bohaterów, te migawki, scenki ze statystami i postaciami bez kwestii jakoś się spinają, wszystko prowadzi do tego momentu. Do rodziny.
Przywożą cię do domu ze szpitala i akcja przyspiesza. Wchodzi sekwencja pierwszych chwil, wszystkich dużych i małych kamieni milowych: pierwszy kroczek, pierwsze słowo, pierwsza przespana noc.
Przez kilka lat w rodzinie wszystko idzie dobrze, rodzice nie są już samotni, wychowują sobie własnego towarzysza, dziecko, które sprawi, że będą się czuli mniej opuszczeni, i na parę lat rzeczywiście tak jest. Ten czas trochę się rozmywa - to gęsty, burzliwy, wyczerpujący okres, myśli i emocje mieszają się, zlewają w dni i semestry, codzienną rutynę i pierwsze razy, toczą się, turlają, letnie noce z pootwieranymi oknami, leżenie na kołdrze, ciemne jesienne poranki, gdy nikomu nie chce się wstawać, szykowanie się do wyjścia, nowe umiejętności,, zwycięstwa, porażki i te dni, kiedy nic nikomu nie idzie, a potem, kiedy chaos zaczyna wreszcie przybierać kształt, prezentować się nie jako przypadkowa seria wypadków i rzeczy, które można było zrobić lepiej, a w kalendarzu piętrzą się miesiące i lata, rok za rokiem chwieją się na bezładnej stercie, właśnie wtedy wszystko zaczyna mieć jakiś sens, wychodzi cała słodycz i właśnie w tej chwili pierwsze razy zaczynają przechodzić w ostatnie, ostatni pierwszy dzień szkoły, ostatni raz, kiedy wlazł nam do łóżka, ostatni raz, kiedy śpicie tak we troje. Przez kilka lat tworzycie niemal wszystkie najważniejsze wspomnienia. A potem macie kilka dekad na przeżywanie ich w kółko.

Charles Yu
Ucieczka Z Chinatown


Najnowsze